Rejestracje samochodów osobowych w styczniu 2012
RYNEK NOWYCH SAMOCHODÓW OSOBOWYCH
W pierwszym miesiącu 2012 roku Polacy zarejestrowali więcej nowych samochodów osobowych niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Miesiąc to jednak za mało, by mówić o trendach i tendencjach, jakich można się spodziewać się w kolejnych miesiącach, Zwłaszcza, że punktem odniesienia dla dobrego początku tego roku jest niski wynik ze stycznia 2011 r., spowodowany zmianą przepisów o podatku VAT, a konkretnie poszerzeniem puli samochodów objętych limitem odliczenia tego podatku przez firmy o samochody osobowe posiadające homologację auta ciężarowego. Ograniczenie (do 60 proc. kwoty VAT wynikającej z faktury, ale nie więcej niż 6 tys. zł) zaczęło obowiązywać z początkiem ubiegłego roku. Dodatkowo, wzrost sprzedaży i w konsekwencji – liczby zarejestrowanych pojazdów, to również zasługa wyprzedaży aut starego rocznika, które od wielu lat, ze względu na polską specyfikę, są stałą praktyką producentów i dealerów. Pytanie tylko, czy w bieżącym roku podobnie jak w latach poprzednich, będą one również wpływać na wyniki w dłuższej perspektywie czasowej, czy też – ze względu na ograniczone zapasy magazynowe – zakończą się szybciej niż zwykle?
Wstępne dane pozyskane z Centralnej Ewidencji Pojazdów pokazują, że w styczniu 2012 roku Polacy zarejestrowali nieco ponad 24 tys. samochodów, czyli o 22,42% więcej niż przed rokiem . Jak już wspomniano, zanotowany wzrost w relacji rok do roku spowodowany był niską bazą (sprzedaż w styczniu 2011 roku była bardzo mała, co wiązało się z boomem sprzedażowym w listopadzie i grudniu 2010 roku, spowodowanym zbliżającymi się zmianami w zasadach odliczeń podatku VAT od zakupu samochodów firmowych) i w niewielkim stopniu wpłynął na bieżący trend. Wynik za ostatnie 12 miesięcy (liczony od lutego 2011 roku do stycznia bieżącego roku) zwiększył się w stosunku do wyniku zanotowanego na koniec grudnia o niecałe 4,5 tys. Nie jest to jednak wzrost stabilny i wkrótce może się skończyć. Pomimo prowadzonych przez producentów akcji promocyjnych wyniki sprzedaży w stosunku do grudnia ubiegłego roku były o ponad 10% niższe.
Zarówno marki POPULARNE, jak i PREMIUM, zanotowały w styczniu spore wzrosty (w przypadku Premium - o ponad 76%). Podobnie jak w przypadku całego rynku, również i tutaj wynika to głównie z porównania ze słabym wynikiem odnotowanym w styczniu 2011 r, stanowiącym punkt odniesienia do tej oceny. Jak może kształtować się sprzedaż tych dwóch grup trudno dziś jednoznacznie wyrokować. Pod koniec ubiegłego roku obie grupy notowały spadki, co może świadczyć o tym, że również klienci z bardziej zasobnym portfelem także zaczęli oszczędzać. Niemniej jednak, jest wielce prawdopodobne, że udział w rynku marek grupy PREMIUM będzie się jednak powiększał.
Wśród piętnastu pierwszych marek klasyfikowanych na liście rankingowej, aż 14 zanotowało spadek liczby aut zarejestrowanych w styczniu 2012 r. w porównaniu do grudnia ubiegłego roku. Jedynym szczęśliwcem notującym wzrost był Chevrolet (+31,63%). W relacji do stycznia ubiegłego roku, porównanie to wypadło znacznie korzystniej, gdyż spadki zanotowały jedynie trzy marki: Fiat, Renault i Peugeot.
Kolejność na liście marek cieszących się największym powodzeniem wśród polskich klientów uległa znacznemu przetasowaniu w porównaniu wynikami notowanymi w poszczególnych miesiącach ubiegłego roku, choć zmiany te nie dotyczą Skody, która utrzymuje pierwszą pozycję w rankingu już od wielu lat. Choć czeska firma nie wprowadziła na rynek w ubiegłym roku praktycznie żadnych nowości, jej silna aktywność marketingowa oraz dobre postrzeganie przez klientów flotowych pozwoliły na utrzymanie w styczniu bieżącego roku pozycji lidera. W pierwszym miesiącu 2012 roku klienci kupili 3 197 aut tej marki, tj. o 29,70% więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Udział Skody w polskim rynku samochodów osobowych wyniósł 13,21%.
Na pozycję wicelidera awansowała Toyota, w przypadku której liczba zarejestrowanych aut wyniosła 2 122 sztuki, o 26,91% więcej niż w analogicznym okresie roku 2011. Udział marki w polskim rynku wyniósł 8,77%. Choć w ostatnim okresie Toyota znajdowała się poza pierwszą trójką najchętniej wybieranych marek, to jednak marka ta wciąż cieszy się dużym powodzeniem wśród Polaków, co potwierdzają wyniki stycznia. Niestety, obecnie w jej gamie, poza Yaris’em, brak jest praktycznie nowości. Model ten ma więc do odegrania istotną rolę w ofercie marki. Konkurencja w segmencie jest jednak bardzo silna.
Na trzecim miejscu, podobnie jak w grudniu, znalazł się Opel. Wynik uzyskany przez Opla tylko nieznacznie różni się od wyniku uzyskanego przez poprzedzającą go Toyotę. Marka ta jest liczącym się graczem na rynku flotowym, co w obecnych czasach może stanowić istotny atut. Dodatkowo, jej oferta jest bardzo szeroka i w miarę świeża, co ułatwia dotarcie do klienta. Sprzedaż Opla w styczniu 2012 roku wyniosła 2 046 sztuk (+10,65%), co pozwoliło na uzyskanie udziału w rynku na poziomie 8,45%.
Czwartą pozycję w rankingu zajmuje Ford, który znalazł 1 636 polskich klientów i zanotował 46,86% wzrost sprzedaży w stosunku do stycznia ubiegłego roku. Utrata pozycji wicelidera, jaką uzyskał Ford na koniec ubiegłego roku, może być jednak chwilowa, ściśle związana ze strukturą rynku. Początek roku to okres należący do klienta indywidualnego, a Ford to typowa marka flotowa. Wraz z upływem miesięcy rola klienta instytucjonalnego będzie rosła, co w oczywisty sposób przełoży się na wyniki sprzedaży Forda i pozycję tej marki na rynku. Sytuacja w dalszej części roku może być ciekawa, gdyż chętnych na zajęcie 2. pozycji w rankingu nie brakuje, a wśród pretendentów znajdzie się również Volkswagen, który zapowiada zmianę polityki wobec polskiego rynku.
Klasyfikowany na piątej pozycji Fiat jest pierwszą marką na liście rankingowej, która zanotowała spadek sprzedaży. Pomimo prowadzonych akcji promocyjnych marce tej nie udało się poprawić ubiegłorocznych wyników. Fiat nie jest typową marką flotową, w związku z tym nie ucierpiał tak bardzo na początku ubiegłego roku z powodu wprowadzenia nowych przepisów podatkowych. Stąd baza do porównań nie była tak niska, jak w innych przypadkach. Aktualnym problemem marki jest niewątpliwie gama produktowa, która w części podlega właśnie wymianie. Na rynek wchodzi nowa Panda i niedługo pojawi się również odnowione Punto. Zawsze w takim okresie producent przeżywa kłopoty. Nowe modele mogą jednak skompensować aktualne straty. Liczba zarejestrowanych w styczniu samochodów tego włoskiego producenta wyniosła 1 557 sztuk, o 10,16% mniej niż w analogicznym okresie 2011 roku. Udział Fiata w rynku osiągnął poziom 6,43%.
Z czwartej pozycji na szóstą spadł Volkswagen. Mimo, że w styczniu 2012 roku klienci niemieckiego producenta zarejestrowali 1 552 samochody, czyli o 51,71% więcej niż przed rokiem. Udział marki w polskim rynku wyniósł 6,41%. Volkswagen to marka o dużym potencjale, czego przykładem może być wynik sprzedaży uzyskany przez nią w listopadzie ub. r. (drugie miejsce za Skodą, ex aequo z Fordem). Zmiany jakie następują w strukturze polskiego oddziału stwarzają szansę na jej zdecydowany awans w rankingu.
Co może wydarzyć się w przyszłości?
Pierwsze miesiące roku zwykle należą do klienta indywidualnego i wszystko wskazuje na to, że również w styczniu tego roku właśnie ta grupa klientów dominowała w salonach. Informacje potwierdzające ten trend napływają ze wszystkich sieci dealerskich. Na razie trudno prognozować, czy w kolejnych miesiącach utrzymana zostanie zbliżona tendencja. Media zalewają nas pesymistycznymi informacjami, a eksperci prezentują niezbyt korzystne prognozy ekonomiczne. Jeżeli te przewidywania się sprawdzą (oby nie, optymizm i wiara w pozytywny rozwój w przyszłości są nam bardzo potrzebne, gdyż stanowią jeden z ważniejszych stymulatorów decyzji o zakupie wielu produktów, w tym tak dużych jak samochód), to otoczenie gospodarcze może w końcu wymusić na konsumentach konieczność zaciśnięcia pasa, co w konsekwencji oznacza ograniczenie wydatków. Polska gospodarka wystawiana jest na kolejne ciężkie próby, a czynniki zewnętrzne wywierają coraz silniejszą presję i mogą w końcu spowodować spowolnienie w 2012 roku. Takiego scenariusza nie można wykluczyć.
Na razie jednak notujemy wzrost, głównie dzięki bieżącej konsumpcji i oby ten trend utrzymał się również w przyszłości. Nastroje konsumentów nie pogorszyły się, co daje nadzieję na utrzymanie w bieżącym roku sprzedaży na poziomie 2011 roku. Wskaźnik Optymizmu Konsumentów Ipsos, obrazujący nastroje konsumentów w Polsce, nieco wzrósł. Na razie nie można jednak mówić o zdecydowanym odwróceniu trendu spadkowego, który rozpoczął się w listopadzie 2011 roku. Wskaźnik w dalszym ciągu utrzymuje się na niskim poziomie 77 pkt. (zmiana względem ubiegłego miesiąca wyniosła +1 pkt.). W porównaniu do zeszłego miesiąca wyraźniej wzrosła skłonność do zakupów (+2 pkt.). Eksperci ostrzegają jednak, że kolejny wzrost cen paliw wpłynie na wzrost kosztów transportu, a co za tym idzie – zdrożeje większość produktów. Z drugiej strony, podkreśla IPSOS, z danych GUS wiadomo, iż mimo że pod koniec 2011 roku średnia pensja po raz pierwszy przekroczyła 4 tys. zł, to jednak można było kupić za nią mniej, niż rok wcześniej. Mocniej odczuwany wzrost cen, przy mniejszym wzroście płac najprawdopodobniej wpłynie na skłonność do wydawania pieniędzy, która znów powoli może zacząć spadać.
Odpowiedź na pytanie o możliwe scenariusze rozwoju polskiego rynku w całym 2012 roku jest dzisiaj trudna. Wiele jeszcze może się zmienić, nie tylko w obszarze gospodarczym, ale także i w legislacji. Do tej pory nie ma oficjalnego potwierdzenia, jaka będzie ostateczna decyzja ministerstwa finansów w kwestii odliczenia podatku VAT. Zmiany wprowadzone z początkiem ubiegłego roku, bazujące na zgodzie Komisji Europejskiej są zmianami tymczasowymi i w zasadzie z początkiem przyszłego roku znów może powrócić „kratka” i możliwość odliczenia 100% podatku VAT. Ministerstwo nieoficjalnie twierdzi, że powrotu „kratki” nie będzie, jednak bez jednoznacznego potwierdzenia, prezentacji nowych rozwiązań, które muszą zostać zaakceptowane przez Komisję Europejską, nikt do końca nie wie, jak ostatecznie będzie wyglądała rzeczywistość, a brak tej wiedzy i pewności co do przyjętych rozwiązań, to czas spekulacji, wątpliwości i w wielu przypadkach oczekiwania bez decyzji o zakupie, czyli kolejny niestabilny okres. A niestabilność to największy wróg rynku.
Z punktu widzenia producentów, sytuacja jest zła także ze względu na nie najlepsze prognozy dla całego europejskiego rynku motoryzacyjnego. Oczywiście, jeżeli uda się znaleźć narzędzia, które powstrzymają dalszy rozwój kryzysu, to istnieje szansa na stabilizację. Dalszego spadku liczby rejestrowanych aut jednak najprawdopodobniej nie da się uniknąć. Międzynarodowi analitycy rynku motoryzacyjnego zgodni są bowiem w opinii, że ten rok będzie kolejnym trudnym okresem dla motoryzacji w Europie, a prognozowany spadek sprzedaży może oscylować pomiędzy 2 a 5%. Problem jest więc duży, a tym razem producenci nie mogą już liczyć na wsparcie rządów. Jedynym ratunkiem jest rozwój poszczególnych marek na rynkach poza Europą, chociaż i tutaj sytuacja nie przedstawia się już tak korzystnie, jak w przeszłości. Rynek chiński, największy obecnie na świecie rynek motoryzacyjny, może wchłonąć w tym roku o 8% więcej samochodów, podczas gdy w poprzednich latach wzrosty wynosiły 30 do 40%.
Z punktu widzenia klientów salonów samochodowych pogłębiające się problemy producentów w krótkiej perspektywie czasowej mogą skutkować ich większą elastycznością w zakresie polityki cenowej, co może przyczynić się do wzrostu zainteresowania klientów zakupem auta. Jeżeli się tak zdarzy, to nie będzie to jednak proces długotrwały. Rosnące wymagania stawiane nowym samochodom w zakresie bezpieczeństwa i ekologii wymuszą kolejne podwyżki. W przypadku polskiego rynku wiele jednak zależy od kursów walut. Słaba złotówka może przyczynić się raczej do wzrostu, niż spadku cen.
SAMOCHODY UŻYWANE SPROWADZANE DO POLSKI Z KRAJÓW UE ORAZ SPOZA UNII
Podobnie jak w przypadku rynku samochodów nowych również rynek sprowadzanych do Polski samochodów używanych zmniejsza się. W stosunku do grudnia ubiegłego roku liczba rejestrowanych sprowadzanych samochodów używanych zmalała o 8,72%, a w porównaniu do stycznia ub. roku wzrosła o 3,06%. W styczniu br. zarejestrowano po raz pierwszy 40 160 samochodów używanych.
O ile w przypadku nowych samochodów największy wpływ na zwiększenie sprzedaży rok do roku miała niska baza w styczniu 2011 roku, o tyle wzrost (styczeń 2011- styczeń 2012) na rynku importowanych aut używanych może wiązać się z czynnikami atmosferycznymi oraz nieznacznym umocnieniem się złotego. W ubiegłym roku pogoda w styczniu była w pełni zimowa, z dużymi opadami śniegu w Europie i niską temperaturą, co zniechęcało do zagranicznych podróży w celu poszukiwania samochodu. W styczniu 2012 roku pogoda była znacznie łagodniejsza dla „importerów” – bez śniegu i z często dodatnimi temperaturami.
Bardziej miarodajny, jako wyznacznik trendu, jest dalszy spadek „importu” w okresie 12 miesięcy zanotowany na koniec stycznia bieżącego roku wobec rezultatu z grudnia roku ubiegłego. Zmiana nie jest jednak duża i wskazuje na lekkie wyhamowanie procesu spadku.
Podobnie jak w przypadku rynku samochodów nowych, również i tu za spadki odpowiada kilka czynników, w tym m.in. wspomniane już wysokie koszty utrzymania konsumujące sporą część dochodów gospodarstw domowych, wysokie obciążenia kredytowe, zwiększone ryzyko utraty pracy, zwiększone koszty importu związane kursem złotego, a także coraz bardziej ograniczona oferta na rynkach Europy Zachodniej tanich, stosunkowo młodych wiekiem, często powypadkowych aut. Nie bez znaczenia jest również poziom nasycenia rynku, który w ostatnim czasie znacznie się zwiększył.
Dodatkowym czynnikiem ograniczającym możliwość podjęcia decyzji o zakupie auta używanego jest niepewność jutra. Strach przed nieznaną przyszłością powoduje, że część potencjalnych klientów (szczególnie ci o mniejszych dochodach, a tacy są w dużym stopniu nabywcami tańszych aut importowanych) wstrzymuje się z ich zakupem.
Coraz częściej też klienci wybierają używane samochody z polskiego rynku, m.in. pojazdy po-flotowe i po-leasingowe, których historia i stan techniczno-prawny są znacznie lepiej znane niż aut sprowadzanych z zagranicy.
Spośród sprowadzonych w styczniu 2012 roku do Polski aut największą grupę stanowią samochody w wieku powyżej 10 lat. Ich udział był w styczniu rekordowo wysoki i po raz pierwszy od kilku lat przekroczył poziom 50% (wyniósł 52,56%). Samochody w wieku od 4 do 10 lat stanowią 40,91% importu, natomiast auta najmłodsze w wieku do 4 lat zaledwie 6,48% importu. Zmiany w strukturze wiekowej sprowadzanych do Polski aut używanych w stosunku do poprzednich miesięcy są dość duże i niepokojące. Nie dość, że na rynku dominują dziś auta najstarsze, co obserwowane jest już od dłuższego czasu, to jeszcze ich udział zwiększa się i to kosztem najmłodszych samochodów w wieku do 4 lat.
W przeciwieństwie do rankingu sprzedaży nowych samochodów, w zestawieniu najchętniej sprowadzanych do Polski samochodów sytuacja na czele tabeli pozostaje bez zmian.Liderem niezmiennie pozostaje Volkswagen. W styczniu zarejestrowano 6 328 aut tej marki, o 4,57% mniej niż w analogicznym okresie 2011.
Wiceliderem jest Opel z wynikiem na poziomie 4 385 sztuk, co oznacza spadek o 1,99%. Na trzecim miejscu znajduje się Renault (3 928 zarejestrowanych pojazdów, czyli o 10,34% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku). Czwarte miejsce zajmuje Ford (3 384 zarejestrowane samochody, tj. o 2,17% więcej niż w styczniu 2011 roku. Pierwszą „piątkę” zamyka Audi z wynikiem 3 062 sztuki, co oznacza wzrost o 1,06%. Kolejne miejsca zajmują Peugeot, BMW, Citroen, SEAT oraz Toyota.
Spośród 15 marek sklasyfikowanych w rankingu i najczęściej sprowadzanych, Citroen (8 pozycja) zanotował największy wzrost liczby sprowadzonych aut (1 621 szt.; +31,04%). Największy spadek miał miejsce w przypadku aut marki SEAT (-8,24%). Tabelę zamyka Skoda.
2012-02-06 12:50:22
pojazd
wypadek
droga
kierowca
prędkość
dziecko
szkoła
kampania
wynik,pieniądze
finanse
rachunek
samochód
firma
program
mechanizm
technika
fiat
samochód
marka
model
sprzedaż
motoryzacja
sprzedaż
kupno
ciągnik
traktor
cykl
kolarstwo
marka
model
zawodnik
prezydent
marka
model
pieniądze
silnik
motoryzacja
zawody
umowa
model
marka
pojazd
kierowca
akcja
pieniądze
cena
sprzedaż
rynek
członek
zarząd
akumulator
silnik
benzyna
marka
model
edycja
zawody
wyścig
marka
model
zakład
seria
wyposazenie
klub
model
bieg
odcinek
prędkość
samochód
marka
model
produkcja
firma
firma
produkcja
marka
model
sprzedaż
pieniądze
cena
firma
marka
model
oferta
zakup
pieniądze
szkolenie
pokaz
nauka
kierowca
flota
mistrzostwa
technologia
marka
model
samochód
samochód
marka
model
prędkość
kierowca
pojazd
ciężarówka
kierowca
kategoria
współpraca
firma
pojazd
marka
wyścig
zawody
samochód
prędkość
silnik
benzyna
ciężarówka
marka
model,cena
sprzedaż,wynik
premiera
klasa,sprzedaż
placówka

